czwartek, 19 kwietnia 2012

Ogólnopolska kampania "Postaw na rodzinę!"

Na początku kwietnia nasze przedszkole włączyło się w coroczną ogólnopolską kampanię "Postaw na rodzinę!" Honorowy patronat nad kampanią w naszej gminie objął wójt Józef Drop, koordynatorem została radna Dorota Kubsik. 
Organizatorzy kampanii zapewniają, że realizacja jest łatwa i przyjemna. Atrakcyjne materiały dla dzieci i dorosłych to podstawa działań. My od siebie możemy dołożyć wspólne uroczystości familijne, festyny, rodzinne wyjazdy, i inne aktywności z udziałem rodzin naszych dzieci.
Zapraszamy serdecznie.
Więcej informacji na stronie projektu http://www.postawnarodzine.pl/

niedziela, 15 kwietnia 2012

Poczytaj mi mamo... Stoliczku nakryj się


Dzisiaj do poczytania opowieść sławnych niemieckich Braci Grimm (Wilhelm Karl i Jacob Ludwig Karl). Tradycyjnie w ich baśniach panuje żelazne prawo moralne a dobro i przezorność zwyciężają niegodziwość. Zapraszamy...

Stoliczku nakryj się
(Stoliczku nakryj się, złoty osiołek i kij z worka)


Dawno temu żył sobie krawiec, który miał trzech synów, ale tylko jedną kozę. Koza karmiła wszystkich swoim mlekiem i dlatego musieli ją dobrze karmić i codziennie wyprowadzać na łąkę. Synowie robili to pokolei.  Pewnego dnia najstarszy wyprowadził ją na kościelny podwórzec, gdzie rosło najpiękniejsze ziele. Pasł ją tam i pozwolił jej sobie poskakać. Wieczorem, gdy naszedł czas wracać do domu, zapytał: "Najadłaś się, kozo....?" 

piątek, 6 kwietnia 2012

Wielkanocna Galeria Prac

Na pisance kurczątka malutkie popiskują wesoło od rana:
Chwalmy Pana! Chwalmy Pana!
Niech szczególne piękno WIELKANOCY napełnia wszystkie serca radością!


W te radosne święta życzymy wszystkim wesołego Alleluja!

piątek, 30 marca 2012

Marcowa Galeria Prac

 Zapraszamy na krótki film :)


niedziela, 25 marca 2012

Odkrywamy taniec flamenco

23 marca w ramach cyklicznych spotkań z muzyką tym razem "Flamenco - podróż w głąb Andaluzji". Do naszego przedszkola przybyli wspaniali goście, prawdziwi tancerze flamenco.
Flamenco to przede wszystkim zjawisko kulturowe związane z folklorem andaluzyjskich Cyganów, obejmujące muzykę, śpiew, taniec, strój czy nawet zachowanie. Jego tradycja wywodzi się z Andaluzji i tam do dziś można oglądać i podziwiać jego oryginalne wykonanie.
Właśnie taki mały skrawek andaluzyjskiej kultury mogliśmy doświadczyć - podziwiając tancerzy a nawet podjęliśmy próbę zatańczenia flamenco.











Dzieci były zachwycone, wrażenia i muzyka na pewno pozostaną w pamięci na długi czas. 

Żegnaj zimo, witaj wiosenko!

21 marca rozpoczyna się astronomiczna wiosna, tego też dnia tradycyjnie żegnamy zimową porę roku i topimy marzannę. 
Marzanna zwana tez czasem Śmierciochą to słowiańska bogini symbolizująca zimę i śmierć, przez część badaczy uważana za demona. Śmierć Marzanny wraz z końcem zimy przeciwstawia ją symbolizującemu wiosnę Jaryle, który rodził się wraz z nadejściem wiosny. Marzanna, jako odpowiednik Cecery, została wraz z Dziewanną wspomniana przez Jana Długosza jako bogini polska.

     Marzanna to również nazwa kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono bądź topiono w czasie wiosennego święta Jarego, aby przywołać wiosnę. Zwyczaj ten, zakorzeniony w pogańskich obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych (zimy) i nadejście wiosny. 


Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby dziecięcy orszak, z marzanną i zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku. 
Chrześcijaństwo próbowało zakazać tego starosłowiańskiego zwyczaju. W 1420 roku Synod Poznański nakazywał duchowieństwu: Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią. Rodzima tradycja okazała się jednak silniejsza. W konsekwencji na przełomie XVII i XVIII wieku próbowano tradycję topienia marzanny zastąpić (w środę przed Wielkanocą) zrzucaniem z wieży kościelnej kukły symbolizującej  Judasza, co również zakończyło się niepowodzeniem. Obecnie obrzęd łączony jest z nastaniem kalendarzowej wiosny 21 marca lub z przypadającym na ten właśnie okres Jarym Świętem. (źródło)
A tak oto my obchodziliśmy to święto :)
 


"Marzanno, Marzanno Ty zimowa panno!
Ciebie pożegnamy, Wiosnę przywitamy!
Płynie Marzanna, marcowa panna, za siódmy las!
Mróz pożegnajmy, słońce witajmy, już wiosny czas! " 

sobota, 17 marca 2012

Poczytaj mi mamo... CALINECZKA

Dzisiaj troszeczkę nietypowo, bo bajkowo...
Zapraszamy serdecznie na piękną baśń H.Ch. Andersena Calineczka 
(oryg. Tommelise, 1835)
Przełożyła: Stefania Beylin
Była sobie pewnego razu kobieta, która bardzo, bardzo pragnęła mieć malutkie dziecko, ale nie wiedziała, skąd je wziąć. Poszła więc do starej czarownicy i powiedziała jej:
- Pragnęłabym z całego serca mieć małe dziecko, czy mogłabyś mi powiedzieć, skąd je mogę wziąć?
- Znajdziemy na to radę -powiedziała czarownica. - Masz tu ziarnko jęczmienia, nie z tego gatunku, który rośnie na chłopskim polu, ani z tego, który jedzą kury. Wsadź je do doniczki, zobaczysz, co z tego wyrośnie!
- Dziękuję ci - powiedziała kobieta i dała czarownicy dwanaście groszy. Potem poszła do domu, zasadziła ziarnko jęczmienia i natychmiast wyrósł piękny, duży kwiat, który wyglądał jak tulipan, ale płatki miał stulone tak, jak gdyby kwiat był jeszcze w pączku.

- Jakiż to piękny kwiat! - powiedziała kobieta i pocałowała śliczne czerwone i żółte płatki. I w chwili kiedy składała ten pocałunek, rozległ się jak gdyby wystrzał i kwiat otworzył się od razu. Był to prawdziwy tulipan, ale w środku kwiatu siedziała na zielonym słupku maleńka dziewczynka, śliczna i ...